Głosy w Głowie / Voice to Skull

wsasg9c4e5fnvbfwlmli

TO CO DZIŚ:

Myślę, że warto skupić się na tym co teraz. Tak jak już wcześniej pisałem w historii swojego przypadku, dziś mam wrażenie, że głosy w mojej głowie są czymś w rodzaju reakcji zwrotnej jakiegoś systemu/komputera, który monitoruje mój mózg 24/h i przetwarza wszystkie moje myśli , wrażenia i odczucia. Następnie wysyła sygnał zwrotny w postaci głosów drugiej osoby wprost do mojej głowy.  

Ta niesamowita wizja oczywiście może być mniej lub bardziej potwierdzona poprzez urządzenia do wykrywania sygnałów (np ACECO 3002, tak jak we wcześniejszym poście Dowody for nonbelievers) , które wyraźnie pokazują u osób „podłączonych” częstotliwość przy zetknięciu z ciałem. Efekt ten nie występuje u osób które nie są ofiarami Electronic Harasment.

JAK TO WYGLĄDA

Postaram się tutaj opisać jak te głosy są odbierane przeze mnie. Spróbuję opisać formę w jakiej występują oraz przykłady słów, zdań jakie formułują. 

„PAPUGA”

Ostatnio udało mi się znaleźć określenie, które odnosi się do moich obecnych doświadczeń z głosami. Wygląda to mniej więcej tak, że każda myśl (ta zwerbalizowana i ta która jest tylko impulsem dla danej myśli) jest powtarzana przez jakby zewnętrzny głos, najczęściej zwracający się do ciebie po imieniu (abyś miał pewność, że to do ciebie mówi), powtarzający tą myśl ubraną w formę jakby ktoś opisywał ci co pomyślałeś lub poczułeś. Zazwyczaj jest formułowane za pomocą zwrotów, które kiedyś sam używałeś lub jakieś mało inteligentne zdania złożone, odnoszące się do sytuacji/tej myśli.

Często są to schematyczne odpowiedzi, jak w przykładach poniżej.

Przykład:

Myślisz o koledze Pawle (np o tym, że musisz do niego zadzwonić lub przypomniałeś sobie jakąś sytuację z nim)
Słychać: (przykładowe imię) Romeczku, pomyślałeś o Pawle.

Myślisz o policji (np myśląc o możliwości  pójścia na policję)
Słychać: Romeczku, policja ci nie pomoże

Poczujesz, że musisz iść do ubikacji (lub inne potrzeby)
Słychać: Romeczku, kupe ci się chce? 🙂 

Będąc w łazience, stojąc przed lustrem, myjąc zęby..
Słyszysz: Romeczku stoisz przed lustrem… itd.

Oglądając film słychać: oglądasz film, jaki film? 
Tu nie sposób nie pomyśleć o tytule w tym momencie
Słychać: aa oglądasz (tytuł filmu)…

Są to najprostsze przykłady obrazujące jak to wygląda w tej chwili. Każda myśl w głowie powoduje reakcję w postaci komentarza w głowie, głosu jakby innej osoby, o dziwnym głupkowatym głosie i wkurzającym tonie, odnoszącej się do ciebie.

GDZIE I KIEDY:

Generalnie aktywują się zawsze kiedy jest chwila na pomyślenie o czymś. Wyjątkiem są chwile kiedy jest ktoś obok i coś mówi. Chociaż w chwili kiedy osoba obok jest cicho i zaczynamy o czymś myśleć (lub jesteśmy zmuszani do pomyślenia) znów zaczynają nadawać.

Ciekawe jest to, kiedy po rozmowie z kimś, znów otoczenie ucichnie, podczas aktywowania się powtarzają oni ostatnie usłyszane przeze mnie zdanie, tak jakby chcieli zainicjować myślenie i zwrócić ponownie na siebie uwagę.

Na początku kiedy zaczynałem dopiero słyszeć głosy w głowie, wydawało mi się, że występują one tylko w moim domu. Potem zaczęły też pojawiać się w innych miejscach gdzie często przebywałem. Zaczęły męczyć mnie podczas jazdy samochodem, podczas pracy w miejscu pracy, czy w mieszkaniu rodziny. Teraz są już obecne wszędzie gdzie jestem, zawsze gdy znajdę chwilę na pomyślenie.

NAMOLNIE:

Chwile kiedy staram się ignorować głosy, jakby nie reagować, nie powtarzać tego co usłyszę od nich, zaczynają coraz namolniej, głośniej czasem jakby krzycząc zwrócić uwagę na siebie. Ma to formę albo jakiś głupot złożonych z wcześniej zapisanych słów/zwrotów, jakieś skupiające uwagę pytania, opisy sytuacji, lub nawiązania do tego co się robi.  

Co ciekawe zauważyłem, że momenty kiedy aktywują się po ciszy, a nie było jeszcze reakcji, czyli powtórzenia/zakodowania w głowie tego co do mnie mówią, ten głos brzmi inaczej. Ma on wtedy inny ton, jakby bardziej przytłumiony, gdzieś z tła. Ma formę albo chamską, lub wulgarną, taką która najbardziej skupi na sobie uwagę. Często jest jakby głosem zza ściany, z podwórka, lub z telewizora, ale wciąż słychać jak odnosi się do ciebie.

Słychać wtedy np:

„słyszysz nas”, „chodzisz po pokoju?” , „jesteś w kuchni?” , „siedzisz na krześle?”, „denerwujesz się trochę?”, „widzimy cię”, „otwórz się”, „połóż się”, „odbierz”, „podłączyliśmy się” itp.

Czasem kiedy intensywnie staram się ignorować namolne zaczepki, powtarzają słowa SY LA BA MI, tak jakby powtarzając je komuś, żeby na pewno usłyszał czy zrozumiał.

REAKCJA:

W chwili kiedy uda im się skupić na głosach moją uwagę, to co zakoduję szybko zostaje powtórzone kilka razy, lub potwierdzone „dobrze dobrze dobrze”, tak jakby zmusić mnie do powtórzenia tego.

Kiedy już uda się skupić moją uwagę na głosach i reaguję na to co mówią, głos ten znów staje się taki sam, wkurzający, debilny, i komentujący wszystko co robię i myślę aby wkurzyć mnie jak najbardziej.

WKURZANIE:

To chyba stan który lubią najbardziej. Wtedy wszystko co mówią trafia bardziej do mnie i skupia na sobie moja uwagę. Wtedy też wszystko zaczyna się sypać, nic nie wychodzi, a głosy prowokują kolejne wpadki i stan frustracji.

STRACH:

Innym stanem uwielbianym przez nich jest zastraszanie. Często kiedy ignoruje głupie gadanie, starają się wymyślać historię które powodują nerwową reakcję organizmu, zwiększone bicie serca, paranoje i ogólny strach. Tak samo jak ze złością, starają się potęgować to uczucie dalszymi sytuacjami i gadaniem.

DOKOŃCZ MYŚL:

Innym spostrzeżeniem jest zabawa (lub technika) jaką wymuszają swoimi gadkami na mnie, kiedy udają (lub nie) że sprawdzają czy ich słyszę. Metoda zresztą którą wcześniej opisywałem, którą ja stosowałem na nich.
Polega to na rozpoczęciu jakiejś myśli która pojawiła mi się w umyśle, potem jest ona powtarzana przez nich dwa (lub więcej razy) i przy kolejnym razie nie jest kończona przez nich ale jest urywana końcówka tego „szablonu” aby sprawdzić czy usłyszałem czy sam dokończę tą myśl w głowie.
Można to łatwo zauważyć, kiedy jesteśmy w stanie kontrolować te myśli. Wówczas końcówka takiej myśli/szablonu jest urywana/przeciągana. Oczywiście skutkuje to niezadowoleniem i dalszym napieraniem z ich strony 🙂

KOMPUTER czy OPERATOR

Mam wrażenie, że czasem są momenty kiedy głosy są mniej schematyczne i bardziej przemyślane. Chwile kiedy bardziej zależy im na wywołaniu zmieszania, złości czy strachu/paranoi. Wtedy tępa papuga potrafi coś więcej niż tylko powtarzać obecne myśli lub opisywać sytuacje. Wydaje się, że wtedy „ster” może przejmować ktoś inny, tak jak na początku kiedy głosy w głowie starały się poznać mnie a nie tylko wkurzyć. Wtedy gdy głosy wciągały mnie w dyskusje i prowokowały do rozmów.

MUZYKA:

Próbując zagłuszyć głosy np słuchając muzyki w słuchawkach, jest to pomocne, ale nie w 100% skuteczne. Słychać wtedy w tle przebijające się słowa. Czasem też w fragmencie utwory wyłapujemy jakby słowa które do nas się odnoszą, lub które wydaje się, że mogły brzmieć ku nam. 

Rodzaj muzyki też ma znaczenie. Spokojna muzyka, budząca przemyślenia zdecydowanie nie uspokaja ani nie pomaga. Lepiej sprawdzają się ostrzejsze kawałki 🙂

Niestety słuchanie muzyki też nie jest już takie samo. Kiedy włącza się natręt, uwaga często ucieka od przyjemności ze słuchania muzyki, ku natrętnym myślom wymuszanych przez natręta.

OTOCZENIE:

Często siedząc w pokoju, wydaje się jakby głosy słyszane z podwórka odnosiły się do mnie, jakby ktoś gadał o mnie lub do mnie  krzyczał. Są to zazwyczaj rozmowy, lub krótkie zwroty które zwracają moją uwagę na sobie i powodują zaciekawienie.

Czasem też można wyłapać takie dźwięki jakby z telewizora. Coś w programie w wypowiedzi co zwróci moją uwagę jakby było skierowane do mnie.

Potem oczywiście włącza się natręt zadowolonym „dobrze dobrze, słyszałeś..” itp

OBRAZY-SŁOWA

Czasem widząc coś, myśląc o czymś, pojawia się oprócz komentarza komenda „pomyśl o tym” tak jakby zmuszając aby wyobrazić sobie to w umyśle, nadać temu jakiś obraz. Wydaje mi się, że  w ten sposób teraz większość myśli jest komentowana przez głosy, nawet bez potrzeby pomyślenia o tym „słowami w głowie” (czyli subwokalizacja). 

W ten sposób też, może mogą opisywać mi to co robię bez myślenia (słowami) o tym. Tak jakby mózg rejestrował to co widzą oczy i przetwarzał to na wcześniej zarejestrowane impulsy (poprzez myślenie o tym) i przesyłanie tego w formie komentarza.

Taki efekt sprytnie generuje efekt paranoi bycia obserwowanym. Efekt który także wspomagany jest innymi sytuacjami, który po dziś dzień nie jestem w stanie pojąć. Czy strategia ta faktycznie wymaga ciągłego wpływu osób z otoczenia, monitoringu, czy za pomocą V2K można osiągnąć taki efekt.

CEL:

Po co to wszystko? Pierwszą myślą jest doprowadzenie kogoś do szaleństwa, samobójstwa, załamania, zastraszania, wkurzania. Oprócz denerwującego głosu komentującego i powtarzającego wszystko o czym pomyślę, najważniejszą funkcją wydaje się być kontrola nad jednostką. Kontrola wszystkiego o czym nie tylko rozmawia, ale także o czym myśli, i co zamierza zrobić. Ponad to, znając możliwości współczesnych technik manipulacji ludzkim umysłem (np NLP, hipnoza) można skutecznie, bez problemu czy dowodów manipulować czyimś umysłem. 

Te i inne metody są także skuteczną metodą na utrudnienie TI funkcjonowania w społeczeństwie. Poprzez namolne gadanie w głowie, powodujące rozbicie i brak koncentracji, po generowanie stanu rozdrażnienia kiedy nic nie wychodzi, po inne zaawansowane metody wpływania na mózg i jego pracę.

Oczywiście każdy nam powie, że jak słyszysz głosy to jesteś wariatem, powinieneś się leczyć, wysyłają cię do psychiatry. Oczywiście, musimy pamiętać aby do psychiatry zabrać wszystkie te urządzenia pomiarowe, które także pokazują niemożliwe sygnały jakie nadają nasze ciała. 

KRÓTKO I NA TEMAT:

NA KONIEC:

Tak w ramach szerzenia wszechogarniającej paranoi, teorii spiskowych i kultu strachu, informacja dla wszystkich normalnych:  

TO ŻE NIE SŁYSZYSZ GŁOSÓW W GŁOWIE, NIE OZNACZA ŻE JUŻ NIE JESTEŚ PODŁĄCZONY,
A ONI ZNAJĄ TWOJE NAJSKRYTSZE MYŚLI I MOGĄ BAWIĆ SIĘ TWOIMI EMOCJAMI.

 ]:->

Ps. wszystkie tu opisy mogą nie mieć specjalnego znaczenia technicznego, ale jedynie gry umysłowe jakie stosują na mnie. Choć nie wykluczone, że ma to także znaczenie techniczne. 
(zachęcam innych TI do komentowania i dzielenia się ich spostrzeżeniami)
Reklamy

7 uwag do wpisu “Głosy w Głowie / Voice to Skull

    1. Dokładnie,również nazywane światłem,g-shockiem,żarówą,komórką,światłowodem.Uświadamia się obiektowi zaistniałą ‚sytuacje’ jako wstęp do ‚grypsów’,takich ‚osiedlowych’.Działania opierają się na realnym dzwięku również .Można zauważyć ,puszczony dzwięk ‚v2k’ o wysokiej częstotliwości (ok.14kh)tzw. ‚piszczołek’ ,przyciąga uwagę i wzmaga koncentracje więc zaczynamy się ‚wsłuchiwać’.Reasumując,każdy kto ma możliwość molestowania komórek tym sposobem ,
      zapewniania chronicznej bezsenności obiektowi,robienia pośmiewiska musi wiedzieć że on też może mieć
      pecha i lepiej żeby dla niego ‚v2k’ nie okazało się jedyną możliwą formą komunikacji z otoczeniem po spotkaniu z obiektem.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  1. Witam chcialam sie zapytac czy mozna sie prywatnie spotkac lub napisac na prywatnym profilu.Tak mam glosy ale to dluga historia oraz sama powoli dochodze do pewnych faktow.Czy moze masz fb lub czaty? Mieszkam w Londynie okolice Enfield kiedys Finchley.Dziekuje pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s