Co wiedzą ONI – rzeczy których trzeba być świadomym

needToKnow_v2

Czas na podsumowanie…

Jestem targetem od chyba 2011 roku. Jestem także członkiem Stowarzyszenia STOPZET , gdzie jestem odpowiedzialny za kontakty zagraniczne.

Jestem także autorem tego bloga: www.thoughtsnotmine.wordpress.com oraz notatnika na twiterze: twitter.com/PanDzk – gdzie szczegółowo opisuje swoje doświadczenia z gang stalkingiem, elektronicznym nękaniem i kontrolą umysłu. Głównie skupiam się na analizowaniu technologii do nękania za pomocą głosów  w głowie, gdyż w ten właśnie sposób jestem nieustannie torturowany.

bloggrafika

PRZYCZYNA

Może tak szybko co było przyczyną sytuacji w której się znalazłem. Wbrew opinii publicznej i tłumaczeń służb, że targeci są podejrzanymi i wszystko to kwestia bezpieczeństwa narodowego, moją winą była chęć pomocy koledze, który był inwigilowany przez swojego szefa.  W sumie to zdecydowanie mu pomogłem bo gdyby nie ja, pewnie on by się znajdował w sytuacji, w której znajduję się ja.  Zaczęło się od momentu kiedy kolega powiedział, że jego szef (właściciel firmy z gadżetami z Olsztyna) go inwigiluje, a potem prześladuje i zastrasza. Oczywiście nie bezpośrednio. Objawy, które opisywał były takie, jakie są znane wszystkim targetom na samym początku kiedy są prześladowani. Cała sytuacja skupiła się na mnie tylko, kiedy zaproponowałem koledze abyśmy poszli na policję. To cały powód dla którego zniszczono i niszczy się mnie i moje życie.

Choć przechodziłem przez cały proces, który zaczął się wiele lat temu, począwszy od gang stalkingu, w tym gaslightingu i rożnych form elektronicznego nękania, teraz głównie jestem nękany przy pomocy tzw głosów w głowie czyli v2k.

Jednak zanim zacząłem słyszeć głosy w głowie, minęło ok dwóch lat codziennego prześladowania, zastraszania i uświadamiania, że jestem kontrolowany. Już wtedy byłem pewien, że nie mam prywatności i są ludzie, którzy nieustannie monitorowali moje życie.

Ale to o czym chciałem tu powiedzieć, to technologia zdalnego monitorowania, tzw Remote Neural Monitoring i tortury za pomocą głosów w głowie. Dlaczego są to tortury, a nie tylko forma manipulowania czy programowania powiem później.

Warto na początek wspomnieć o tym jak można wywołać u kogoś takie głosy w głowie. Choć większość psychiatrów nie wie, lub udaje że nie wie (aby diagnoza był prosta) znane mi są 4 sposoby:

 

  1. Przewodnictwo kostne (bone conductive – np słuchawki After Shokz)
  2. Audio Spot Light (ultra dźwięki)
  3. Microvawe Auditory Effect (mikrofale Allan Frey Effect)
  4. EEG Heterodyning (dwa sygnały o roznej częstotliwości)

Jeśli chodzi o targetów, to ta czwarta metoda tłumaczy wszystko, czego doświadczają ofiary elektronicznego nękania i kontroli umysłu.

Najprawdopodobniej dzięki EEG heterodying mają oni możliwość zdalnego mapowania i monitorowania mózgu.  To właśnie dzięki temu, są oni w stanie poznać nasze emocje, myśli i obrazy jakie przetwarza nasz mózg.

Choć targeci dobrze wiedzą, że współczesna technologia pozwala na czytanie w myślach, dla większości ludzi jest to temat science fiction.

Jednak dla każdego, kto choć chce pomyśleć i poznać prawdę, można zwrócić uwagę na badania nad mapowaniem mózgu jednego z naukowców który współpracuje z  DARPA, pana Jack’a Gallant’a. Można posłuchać wykładów jakie daje Gallant na temat postępów w mapowaniu mózgu. Mówi właśnie o możliwości czytaniu myśli oraz czytaniu obrazów, jakie widzi osoba bazując tylko na sygnałach, jakie generuje mózg.

gallant

musk

Choć nie mówi on wszystkiego, nie zdradza na jakim etapie faktycznie jest technologia, to i tak mówi on o rzeczach jakie każdy TI- ofiara RNM i v2k wie bardzo dobrze, a w jakie większość ludzi NIE WIEŻY.

My natomiast wiemy, że są oni w stanie czytać nasze myśli i to z bardzo wielką dokładnością. Potrafią opisywać obrazy, które wizualizujemy/wyobrażamy  sobie w głowie, a także doskonale znają nasze stany emocjonalne. Choć to ostatnie można zbadać dzięki znanej każdemu metodzie MRI.

Jak to się dzieje zdalnie, bez elektrod czy już nawet bez implantów, trzeba zagłębić się w książki Roberta Duncana, naukowca CIA Jose Delgado,  lub szukać najnowszych rozwiązań BCI – interfejsu mózg komputer. Jednak to Duncan mówi o tej technologi (od kuchni), która pozwala kontrolować i wpływać na umysł bezprzewodowo, bez implantów za pomocą fal elektromagnetycznych czy skalarnych.

 PO KOLEI..

Może wrócę do tego jak to się rozwijało u mnie.

Nie muszę chyba mówić, choć ważne jest aby zrozumieć jak SZOKUJĄCYM i drastycznym doświadczeniem jest zacząć słyszeć głosy w głowie.

Choć na początku, kiedy zaczynałem je słyszeć nie wiedziałem jeszcze o co chodziło. Wpierw byłem przekonany że słyszę głosy osób mieszkających w mieszkaniu nade mną.  Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem głosy, właśnie wpisywałem hasło w komputerze (powtarzając je w myślach) i usłyszałem jak ktoś (dwie osoby kobieta i mężczyzna) powtarzały radośnie te hasło.  Wtedy byłem pewien, że muszą widzieć jak wpisuję to hasło i że w mieszkaniu nade mną na głos, żartobliwie wykrzykują te hasło, abym był pewien że widzą i są w pobliżu. To był prawdziwy szok.

Jeszcze przez długi czas, kiedy nadal słyszałem te głosy, były one ledwo słyszalne, jakby gadały to osoby gdzieś w mieszkaniu za ścianą. Mówiły o mnie, o tym co robię, komentowały moje zachowanie. Byłem pewien, że muszą być w pobliżu i widzieć to co robię  (jeszcze wtedy nie rozmawialiśmy tylko skupiali się na komentowaniu tego co robię). Pamiętam pewien raz kiedy zapodziałem gdzieś klucze i nie mogłem ich długo znaleźć, usłyszałem jak jedna z tych osób obraża mnie i śmieje się, że nie mogę znaleźć tych kluczy. Co ważne, usłyszałem jak powiedział, że położyłem te klucze pod pudełkiem pizzy. Poszedłem sprawdzić i faktycznie tam leżały. Potwierdzało to, że  musieli wtedy widzieć co się dzieje w mieszkaniu.

Podobna sytuacja była kiedy pisałem coś na komputerze i specjalnie nie dokańczałem zdań aby sprawdzić czy oni to widzą. Faktycznie oni potrafili dokańczać te zdania.  Oznacza to że, albo już czytali moje myśli albo faktycznie widzieli co piszę na komputerze.  (wówczas jeszcze nie rozmawialiśmy)

Jednak z czasem sytuacja się zmieniała , głosy były coraz wyraźniejsze. Potem zacząłem próbować z nimi rozmawiać, wpierw nie mając wiedzy o możliwości czytania w myślach, mówiłem do nich na głos.  Wtedy odpowiadali na moje słowa.  W ten sposób przez długi czas, zazwyczaj zawsze kiedy kładłem się spać, wciągali mnie w rozmowy.

Wpierw skupiali się na wmawianiu  mi, że to moja wina, bo chciałem iść na policję. Wciąż powtarzali, że policja mi nie pomoże.

Potem starali się mnie zastraszyć na rożne sposoby. Powtarzali albo że przyjdą jak będę spał i mnie zgwałcą (oczywiście mówili że zrobią to faceci) albo, że skrzywdzą moją rodzinę.  W końcu mieli być w mieszkaniu obok.

Próbowali mnie zdenerwować i krzyczeli abym wyszedł i się z nimi zmierzył że, pewnie się boję.  Słyszałem to jakby zza okna ktoś krzyczał do mnie, że czekają na mnie. Ale kiedy wychodziłem zawsze okazywało się, że nikogo tam nie było.

Później zrozumiałem że wszystko to pewnie było aby zmapować moje emocje i dzięki temu teraz są w stanie zdalnie wywoływać we mnie te emocje kiedy tylko chcą.

Głownie większość ich rozmów opierała się na manipulacjach i kłamstwach. Oczywiście nie mogą to być ciągle kłamstwa, gdyż wtedy można by łatwo ustalić, że wszystko jest kłamstwem. Dlatego manipulują prawdą, półprawdą i kłamstwem.

Cały czas wtedy byłem przekonany, że to osoby gdzieś w pobliżu które słyszę „przez ścianę” i muszę  mówić na głos aby słyszały mnie.

Dopiero później się zorientowałem, że reagują na moje myśli. Co było nie małym zaskoczeniem. Oczywiście musiałem to sprawdzić i faktycznie umieli odpowiadać na pytania zadane w myślach.

Wtedy zrozumiałem, że faktycznie mogą czytać w myślach!  Kolejne dialogi prowadziliśmy już w mojej głowie. Potwierdzał to fakt, że osoba leżąca obok (w totalnej ciszy) nie słyszała ich, a ja słyszałem ich coraz wyraźniej w mojej głowie.

Warto zwrócić uwagę na to, że w mojej głowie oprócz swoich myśli, słyszałem jeszcze 3 inne głosy. Każdy miał inną barwę. Były to dwa głosy męskie i jeden kobiecy. W jakiś sposób nadałem albo usłyszałem ich imiona. W tym wypadku była to Dominika, Dawid i Tomek.

Osoby te przedstawiały różne zachowanie. Dominika udzielała się rzadziej i była poniekąd neutralna. Dawid to był typowy cham i burak (choć zgrywał specjalistę od wszystkiego), a Tomek to był ten „dobry” który mówił żeby już dać mi spokój, uspokajał Dawida itp.  Później zrozumiałem, że może to być tzw strategia „dobry – zły glina”. Testowali pewnie też na kogo jak reaguję. Jak reaguję na mężczyznę, jak na kobietę, jak na złego jak na dobrego i w ten sposób pewnie utworzyli model, który później mieli wykorzystywać.

Warto tu powiedzieć o tzw HIVE MIND. Jest to tzw umysł zbiorczy, o którym sporo mówi dr Robert Duncan w swoich książkach i wywiadach. Uważam, że to właśnie tego doświadczałem kiedy słyszałem w głowie 3 inne osoby i generalnie nadal doświadczam.

Hive mind, jest to technologia podłączania  kilku umysłów do jednego umysłu, czyli umysłu zbiorczego. W ten sposób osoby podłączone są w stanie słyszeć swoje myśli i ponoć odczuwać te same bodźce i dzielić te same emocje. To by tłumaczyło 3 osoby mówiące do mnie w mojej głowie, znające moje myśli i moje emocje.

Ważne jest jeszcze coś, o czym mówi także Duncan, o firewallu, który oddziela prześladowców od ofiary. Pozwala im to kontrolować jakie z ich myśli dochodzą do mnie. Mogli dzięki temu ukryć te słowa, których nie chcieli abym ja słyszał, a które mieli słyszeć tzw hive mind team.

hive

Choć łączenie kilku umysłów w jeden to już w ogóle brzmi jak fantastyka i niemożliwe historie, to tu także dla zainteresowanych prawdą możemy skierować do ciekawych badań.

Wiadomo fundamentem technologi czytania w myślach, widzenia obrazów jakie wyobraża sobie osoba, jest mapowanie mózgu, które opiera się na technologi interfejsu mózg-komputer. Dalej rozwija się to np. w słyszenie myśli innej osoby, czyli tak zwana syntetyczna telepatia. Wymaga to podłączenia co najmniej dwóch osób do interfejsu mózg-komputer-mózg. W ten sposób, dzięki temu interfejsowi i zmapowanym mózgom, osoby te są wstanie komunikować się za pomocą myśli (po przetworzeniu ich sygnału i przesłaniu do drugiej osoby przez komputer).

Tematem łączenia wielu umysłów w jeden, w tzw umysł zbiorczy zajmuje się kolejny naukowiec pan Michael Persinger. Podobnie jak Gallant i ten naukowiec nie mówi nam wszystkiego. Choć mówi o możliwości łączenia wielu umysłów, nie mówi że jest to już od dawna robione BEZPRZEWODOWO na niewinnych ofiarach eksperymentów kontroli umysłu, wbrew ich woli.

persinger

Tutaj mamy do czynienia z jeszcze większą hipokryzją.  Gdyż pan ten mówi „no more secrets”, czyli że dzięki tej wspaniałej technologi nie będzie już tajemnic i dzięki temu już rząd nie będzie miał przed nami tajemnic. Zapominał chyba tylko powiedzieć, że rząd ma coś takiego jak firewall i potrafi w tym zbiorczym umyśle blokować to co zechce. Ale faktycznie mówi prawdę, my już nie będziemy mieli żadnych tajemnic. Póki co nie ma możliwości obrony przed takim atakiem włamania się do umysłu człowieka i mimowolnie podłączenia go do systemu sieci MIND.

Trzeba pamiętać że zarówno Jack Gallant i Michael Persinger są naukowcami pracującymi dla DARPA. Zatem pierwsze do czego wykorzystywane są ich badania to jak zrobić z nich broń. My targeci doskonale wiemy jak ona działa. Jesteśmy królikami doświadczalnymi, na których testują/rozwijają ich technologię, którą jestem codziennie od wielu lat torturowany.

O GŁOSACH W GŁOWIE I ZDALNYCH TORTURACH – dr Duncan 

Chciałby powiedzieć jeszcze o pewnej rzeczy, która konkretnie dotyczy mnie i to czym torturują mnie na co dzień, całymi dniami, już od ok 3 lat.

Zanim jeszcze trafiłem na Duncana, zauważyłem, że forma głosów w mojej głowie się zmieniła.  Nie było gadających 3 osób, a już tylko jeden głos, choć nieustannie gadający.

Choć nie wiedziałem  co to, określiłem to w opisie swojej historii na blogu jako „papuga”. (chyba gdzieś widziałem takie określenie w jednym miejscu u polskich TI).

Wiedziałem jednak, że to coś innego niż wcześniej kiedy gadały 3 osoby. Teraz ten jeden głos był nieodłączny, już nie tylko w mieszkaniu, ale wszędzie tam gdzie byłem. Głos ten skupiał się na powtarzaniu wszystkich moich myśli, komentowaniu tego o czym myślę oraz opisywaniu niemal wszystkiego co robię. Pomyślałem, że musi to być jakiś program, który monitoruje moje myśli, czyta w myślach i w ten sposób powtarza to co rejestruje mój mózg.

W odróżnieniu od tych 3 głosów, był on zależy wyłącznie od tego co pomyślę, całkowicie na tym bazował. Choć sam także starał się inicjować myślenie w chwilach kiedy nastawała cisza i zawsze kiedy zostawałem sam.

Po pewnym czasie trafiłem na wywiad z Robertem Duncanem, o którym wtedy nawet jeszcze nie wiedziałem kim był. W wywiadzie tym powiedział on o pewnym projekcie nad którym pracował osobiście, tzw chatterbot. Był to program, sztuczna inteligencja,  której zadaniem było nieustanne zagadywanie człowieka. Dopiero później Duncan dowiedział się że jest ten program wykorzystywany przez jego pracodawców do torturowania targetów.

Szybko zorientowałem się, że te tzw chatterboty to, to z czym mam właśnie do czynienia. W ten sposób zwróciłem uwagę na Duncana, który okazał się być specjalistą pracującym wcześniej dla CIA, DoD, DARPA i innych agencji nad technologią głosów w głowie. Wtedy to postanowiłem kupić jego dwie książki „Project:Soul Catcher” i „How To Tame A Deamon”.

 

O dziwo w tej drugiej znalazłem niemal wszystkie pytania jakie sam sobie stawiałem (jakie pewnie stawia sobie każdy TI) i ogólne odpowiedzi w oparciu o wywiady z ok 1000 targetów i specjalistycznej wiedzy jaką miał Duncan.

W tej pierwszej książce, znalazłem szczegóły na temat technologii zdalnych tortur i elektronicznego nękania, oraz strategii jakie stosują oprawcy z agencji (i kryminaliści) na bezbronnych obywatelach. Co ważniejsze, znalazłem tam kolejne informacje na temat chatterbotów, o których Duncan wspomniał w wywiadzie na Youtube.

Szokujące, że znalazłem tam potwierdzenie i wytłumaczenie tego co mi się przytrafiło i co mnie nękało od tylu lat. W jego książkach znalazłem tak wiele szczegółów potwierdzających moje obserwacje i analizy.

Jak się okazało z jego książki, zrozumiałem wstępnie że chatterboty mają na celu zamęczać swoje ofiary, wymuszać informacje (czyli jest to narzędzie do przesłuchań), a także że ma to na celu utrzymanie ciągłego połączenia ofiary z systemem.

Postanowiłem skupić się na analizowaniu tego jak to się objawia, jak funkcjonuje i jak sobie z tym radzić. Postanowiłem wszystko opisywać na blogu i dodatkowo robić notatki z sytuacji i tego co i kiedy mówią głosy w głowie – v2k.

OBSERWACJE

Po tym długim wprowadzeniu chciałbym podzielić się paroma spostrzeżeniami z moich obserwacji.

Chatterbot jest to sygnał zwrotny, czyli tzw papuga, ponieważ powtarza to, co wyczytał w moich myślach, czy raczej w moim mózgu. Powtarza każdą myśl, a potem szybko je komentuje oraz opisuje to co robię i co sobie wizualizuję (czyli obrazy w głowie).

Daje mi to możliwość aby przekonać się jakie informację potrafią oni wyciągać z mojej głowy.  Okazuje się ku mojemu zdziwieniu (i rozpaczy), że odczytują niemal wszystko…

  1. Jak już mówiłem, bazując na sygnale zwrotnym, wiem że doskonale potrafią czytać w myślach, czyli wiedzą doskonale (z czasem mapowania coraz lepiej) o czym myślę.

Opieram to na pierwszych rozmowach z 3 głosami w mojej głowie (tzw hive mind team), które w pełni potrafiły określić o czym myślałem i odpowiednio na to reagować i odpowiadać. Także bazując na tym, jak teraz chttaerbot/bot komentuje wszystko o czym tylko pomyślę.

  1. Niestety potrafią oni także widzieć obrazy, które sobie wyobrażam, moje fantazje i wizualizacje. Wiem to ponieważ kiedy tylko coś sobie wyobrażę (bez sub wokalizowania, sam obraz) bot szybko opisuje mi „co mu pokazałem”. Szokujące jest to, że potrafią naprawdę szczegółowo opisać te obrazy. (myślę że obrazy te także opierają się na słowach).
  1. Inną szokującą rzeczą jest to że potrafią oni także opisywać to co robię (choć w pewnym tylko stopniu). Wygląda to tak jakby widzieli moimi oczami. Często bot mówi mi „że trzymam coś w dłoni” lub spojrzałem do góry, albo zawsze kiedy zamknę oczy, że „zamknąłem oczy”.

Choć większość  TI’ów jest przekonana, że widzą oni naszymi oczyma, co by faktycznie potwierdzały ich opisy, to jednak zauważyłem, że opiera się to najprawdopodobniej na myślach niż na widzeniu tego co widzą oczy.  Opieram to na testach jakie robiłem.

Faktycznie często słyszę co robię, gdzie jestem, co widzę. Jednak kiedy postanowiłem wyobrazić sobie np. jakieś miejsce (np. że robię coś w kuchni), bot wtedy także opisywał, że jestem w kuchni i robię to czy tamto. Potwierdza to poniekąd fakt, że opisy opierają się na myślach nie na wzroku.

Dalej zauważyłem, że ciężko jest ukryć to co się robi, ponieważ zauważyłem że niemal zawsze kiedy coś zamierzam zrobić, wpierw o tym myślę (nawet kiedy jest to myśl bez słów, ledwo dostrzegalna – jak impuls). To znów potwierdza fakt, że ich widzenie opiera się na myślach.

Dalej dzięki mojej znajomości angielskiego (a ich nieznajomości mojego angielskiego o czym później powiem) potrafiłem zakodować swoje myśli i zauważyłem, że wtedy już nie potrafili opisać co widzę, gdzie jestem i co robię! Zatem jestem niemal pewny, że ich widzenie opiera się w większości na czytaniu myśli.

Dodatkowo fakt ten potwierdza dr Dunkan chyba w jednym ze swoich wywiadów, mówić: „że przecież oni nie mapują nerwu wzroku lecz korę mózgową”

Pozostaje jeszcze pytanie jak przetwarza mózg to co widzi oko.

Osobiście podejrzewam, że większość ich widzenia opiera się na słowach (odczytanych z myśli) do których mają przypisane dane obrazy i w ten sposób co najwyżej są w stanie widzieć obraz z naszych oczu na swoich monitorach. (np. myśląc o kobiecie blondynce, odczytuje obraz kobieta – blond włosy i w ten sposób pokazuje obraz kobiety blondynki. Nie jest to ta sama kobieta którą widzą nasze oczy, ale mogą przypisać osoby do obrazów , np kolega Jacek będzie przypisany do danego obrazu składającego się z danych cech).

Dalej warto też podeprzeć się w tej kwestii informacjami Gallanta w jego wykładach i planszach o mapowaniu mózgu.

  1. Ciekawostką u mnie jest fakt, iż nie znają oni moich myśli po angielsku. Choć z początku nie chciałem w to uwierzyć, znów postanowiłem to sprawdzić. Przestawiłem się na myślenie po angielsku i wówczas bot już nie potrafił powiedzieć mi o czym myślę, nie potrafił skomentować moich myśli, nie mówiąc już o opisywaniu tego co robię czy widzę!

Potwierdza to fakt, że musieli zmapować tylko mój język ojczysty, czyli polski. Bot posługuje się wyłącznie językiem polskim. Może to być związane z tym że angielskiego nie używam na głos, a jedynie czytam i słucham wypowiedzi w tym języku. Może aby zmapować język, cel musi posługiwać się tym językiem na głos.

A może mapowianie drugiego języka jest tak trudne w związku z wymową i wieloznacznością słów.

Jednak zauważyłem, że bot potrafi się uczyć angielskiego z myśli. Jeśli myślę o czymś po angielsku i bot zmusi mnie abym skupił uwagę na jakimś słowie lub zdaniu po angielsku (np. zapętla myśl o tym), wtedy czasem automatycznie myślę co to znaczy po polsku. Bot wtedy szybko rejestruje to i powtarza to słowo czy zdanie po angielsku i mówi co to znaczy po polsku.

W ten sposób może jest w stanie też mapować angielski. Czasem faktycznie tłumaczy mi wyłapane słowa, mówi: „wiem co to znaczy.. to znaczy (tłumaczy)”.

Potem nauczyłem się aby nie skupiać uwagi na angielskich myślach np. poprzez kończenie myśli po angielskuj i na koniec powtórzeniu jakiejś mantry w celu odciągnięcia uwagi od angielskiego zdania.

Tu także znalazłem później potwierdzenie moich analiz i testów w książce Duncana na temat czytania myśli w drugim języku:

” bilingual victims have all reported that if they start speaking another language, the psychic attackers can’t understand what they are saying nor can the AI, language recognition system correctly predict their sentences. This is only true for fairly fluent people who don’t need to translate the meanings of words in their heads.”

„…wszystkie dwujęzyczne ofiary potwierdzały, że gdy zaczynają mówić w drugim języku, psychiczni prześladowcy nie mogą zrozumieć co oni mówią, a także SI – sztuczna inteligencja, nie jest w stanie rozpoznać poprawnie zdań. Chodzi tu tylko o osoby mówiące płynnie w drugim języku, które nie muszą tłumaczyć sobie w głowie znaczenia tych słów”

-Matrix Deciphered

Mogę jeszcze wspomnieć, że potrafią np. powtórzyć parę słów, lub max jedno zdanie po angielsku, które pomyślałem, ale bez zrozumienia go. Pewnie na zasadzie kopiuj-wklej. Mówią wtedy: „widzisz znamy angielski”, choć to tylko ich sztuczka.

Te tzw kopiuj-wklej łatwo rozpoznać, gdyż mimo że jest to powtarzane ich głosem to słychać te same błędy jakie popełniam ja, a także nie potrafią skomentować tego, tak jak to robią z każdą polską myślą.

  1. Inną rzeczą jaką zauważyłem jest fakt, że wykorzystują oni dźwięki otoczenia do zmylania i zwracania uwagi targeta (ofiary v2k).

Wygląda to tak, jakby osoby które są w pobliżu, np. ktoś za oknem lub głos z telewizora w drugim pokoju, mówił o nas do nas. Nieraz słyszałem i nadal słyszę, jakby osoby gdzieś w pobliżu mówiły do mnie, ale używały sformułowań bota. Często kiedy sprawdzałem te głosy, pochodzące jakby zza okna, okazywało się że nikogo tam nie ma.

Potem zauważyłem, że głosy często przybierają rytm pod który się podszywają. Wtedy np. w rytmie muzyki której słucham, zaczynam słyszeć znane mi frazy bota, mające zwrócić moją uwagę.

Dlatego też słuchanie muzyki przestaje być przyjemnością, ponieważ zniekształcają oni utwór wklejając jakby w tło muzyki swoje gadanie, tak jakby było to częścią utworu.

Tak samo wykorzystują zarejestrowane przez mózg dźwięki. Wykorzystują je do swojego gadania. Dlatego czasem wydaje się jakby ktoś obok, kogo usłyszeliśmy sekundę wcześniej, za chwile słychać ten sam głos jakby mówił o mnie lub do mnie.

Bardzo często wykorzystują radio lub telewizję aby tam wklejać swoje dźwięki. Potem wygląda to tak, jakby ktoś w telewizji lub radiu mówił do mnie lub o mnie. Najczęściej do mnie. Jednak kiedy  skupię się na treści z radia lub telewizora już ich nie słychać.

Wykorzystują dźwięki w tle, te nie dominujące. Starają się w ten sposób skupić uwagę.

Tak samo podłączają się pod inne dźwięki. Potrafią sprawić by np. brzęczenie lodówki czy podobne dźwięki układały się w słowa…

Potwierdza to fakt że manipulacja odbieranych treści odbywa się na poziomie mózgu, czyli mówiąc wprost, manipulują rejestrowanymi falami mózgowymi. Dlatego osoba obok nie słyszy tego co słyszy target , ofiara v2k.

  1. Trudniejszą kwestią są tzw sztuczne myśli. Czyli to czego nie słyszę już jako głosy w głowie, ale zauważyłem, że także potrafią wciskać do głowy myśli, które może się wydawać że są własne.

Długo do tego dochodziłem aby to zrozumieć. Wpierw zrozumiałem, że coś jest nie tak, gdyż miałem (mam) nieustanną gonitwę myśli. Ciężko uspokoić umysł, a kierunek myśli jest bardzo zwrócony ku ich tematom.

Można to opisać tak, że nieważne na czym chciałbym się skupić i tak nagle zdaję sobie sprawę, że znów myślę na temat opisywania swojej sytuacji i szukania rozwiązań. Tak jakbym nie mógł myśleć o niczym innym.

Inna kwestia to kiedy zadają mi słyszalne (v2k) pytania, nie jestem w stanie nie pomyśleć czegoś czego oczekują, odpowiedzi same pojawiają mi się w głowie (pojawia się mimowolna myśl- nie pomyślenie o tym wymaga ogromnej , nieustannej koncentracji)

Podejrzewam, że myślenie na dane tematy odpowiadają określone rejony w mózgu, które po zmapowaniu, potrafią dowolnie „rozświetlać” pobudzać, co powoduje uaktywnienie myślenia na dany temat.

Często też stosują scenariusze sytuacyjne. Czyli że muszę przeżywać i przeprowadzać wewnętrzne dialogi (już bez v2k) . Gdy np coś planuję, przechodzę w głowie przez całą tą sytuację w wielu wariantach. Tak więc nie ma szans na żadne ukryte planowanie.

  1. Inną dziwną rzeczą jest wklejanie wiadomości podprogowych w słuchane i oglądane treści. Doświadczyłem tego wielokrotnie, kiedy próbowałem zagłuszyć ich głosy głosami np z telewizora lub z radia. Zagłuszanie radiem czy telewizją sprawdza się na co dzień w zagłuszaniu bota. Jednak kiedy zależy im na pełnej uwadze, stosują metody, które nie pozwolą ci oderwać uwagi od ich słów.

Wygląda to tak, że oglądając jakiś program w telewizji lub słuchając czegoś w radiu, ma się silne przekonanie, że osoby w tv czy w radiu odgrywają sceny lub mówią o rzeczach, które odnoszą się bezpośrednio do mnie.  Jest to tak intensywne, że ciężko się to ogląda lub słucha, gdyż usilnie skupiam się na tym i wnikam o co w tym chodzi i jak to możliwe, że te osoby czy ta audycja mówią o rzeczach powiązanych ze mną.

Jakiś czas temu trafiłem na jeden wywiad, gdzie Phil Marie, prowadzący, TI z USA, mówił że nie może oglądać TV bo jest ona przepełniona właśnie wiadomościami podprogowymi.

whell

Link

To te najważniejsze kwestie, które każdy człowiek powinien sobie uzmysłowić jeśli zależy mu na wolnej woli, myśleniu, czyli fundamentach wolności.

OPERATOR CZY BOT (chatterbot)

Warto powiedzieć jeszcze o różnicy między sytuacjami gdzie podłącza się do mojego umysłu operator, czyli drugi człowiek (lub kilku) , a sytuacją kiedy jestem nieustannie podłączony (czy podłącza się do mnie) do programu – sztucznej inteligencji tzw chatterbot’a.

Otóż można powiedzieć, że sytuacje kiedy podłączają się operatorzy są dużo gorsze. Zazwyczaj szukają oni sposobów jak mnie zastraszyć, sterroryzować, sprawić ból i traumę. Są to najczęściej groźby, że skrzywdzą mnie, a gdy już wogóle się tym nie przejmuję, mówią że zrobią krzywdę mojej rodzinie, a potem wrobią w to mnie.

Inne groźby to wykorzystanie rożnych fal, energii aby sprawić mi ból. Kiedy to też nie powoduje we mnie strachu stosują inne metody.

Mogą wtedy opowiadać mi straszne historie, gdzie zmuszają mnie do słuchania o tym jak morduję i gwałcę najbliższych. Choć próbuję się wtedy bronić na różne sposoby, wyobrażać sobie inne rzeczy, operator zmusza mnie i tak abym słuchał i do tego KAŻE mi widzieć te obrazy, wyobrażać je sobie (podkreślał że to ważne).

Tortury botem są raczej bardziej upierdliwe, niż straszne. Jest on zależny od moich myśli. Program wymusza tylko uwagę i nie pozwala się skupić. Komentuje wszystko o czym pomyślę, opisuję co robię, co sobie wyobrażam i co widzę.  Nie pozwala zapomnieć o tym że nie mam ani odrobinę prywatności.

Głównym problemem jest złośliwy , wulgarny język i metody jakimi ma on niszczyć normalne myślenie, programując człowieka aby myślał jak on.

Tworzy to też nieustanne negatywne myślenie. Wszystko co robię bot komentuje w bardzo negatywny sposób programując umysł na negatywne postrzeganie swojej osoby.

Tu można wspomnieć o tym, że będąc podłączonym do bota, myślenie staje się szablonowe, tak jak myślenie bota. Jego komentarze są schematyczne, nawiązują do konkretnych szablonów odpowiedzi dla konkretnych sytuacji. Niestety nie wiem na ile to programowanie, a na ile sztuczne myśli, ale umysł mój też zaczyna myśleć powoli szablonowo. Często powtarzane teksty stają się częścią mojego słownika.

Co gorsza stosują oni skojarzenia, niezdrowe skojarzenia, kiedy chcą wypaczyć twoje myślenie. Np u mnie najczęściej każda myśl związana z dzieckiem, jest uzupełniana komentarzem bota „jesteś pedofilem”.

CHORE METODY- PEDOFILIA

I tu warto poruszyć temat bardzo ciężki, gdyż dla osób nie wierzących w to wszystko, może spowodować że ktoś zinterpretuje to jako moje „problemy”.

Chodzi o wykorzystanie tematu pedofilii w dręczeniu umysłów targetów.

Niestety jest to jedna z najbardziej chorych rzeczy jaką mogą robić ci psychopaci (tylko tak można określić kogoś kto opowiada komuś fantazje pedofilskie).

Rozmawiałem z kilkoma facetami, którzy są targetami i u wszystkich stosowane były jakieś pedofilskie treści i podteksty.

Najczęściej polega to na opowiadaniu targetowi przez v2k, fantazji pedofilskich przez operatorów. Na koniec straszą targeta, że albo go wrobią w taką sytuację (czyli oni skrzywdzą dziecko i zwalą to na targeta) lub wmawiają, że w ten sposób słuchając takich historii zrobią z ciebie pedofila (dzięki połączeniu treści pedofilskich i sztucznym przymusowym wywołaniu podniecenia u targeta).

Najczęściej kończy się na silnym strachu (u normalnego człowieka).

Dr Robert Duncan także wspomina o tym, że pedofilia jest narzędziem zawsze wykorzystywanym do straszenia targeta: „Prawie wszyscy targeci są zmuszani do oglądania  w ich umysłach dziecięcej pornografii”

pedy

źródło: No-Touch Torture Report by Robert Duncan

Dlatego ważne jest mieć świadomość, że słyszenie głosów nie jest czymś lekkim.

Wypracowałem taki szablon aby zrozumieć jak działają tortury bota:

szłyszenie-słuchanie-myślenie.

Jest top mechanizm który powoduje, że gadanie bota, nieustanne v2k, jest nakierowane na totalne niszczenie normalnego funkcjonowania. Nie da się normalnie myśleć i funkcjonować jeśli nie zastosuje się pewnych mechanizmów obronnych. Jednak normalne życie nie jest możliwe w tej sytuacji.

ZROZUM – PODSUMOWANIE

Podsumowując, uważam, że głosy w głowie – czyli v2k, jest to technologia wykorzystywana głównie do torturowania ofiary i robienia z niej chorego psychicznie.

Kontrolować osobę można bez głosów w głowie, za pomocą samych sztucznych myśli, których nie słychać, a którymi można skutecznie programować umysł. Natomiast wystarczy czytać w myślach aby poznać sekrety osoby, nie trzeba uzmysławiać jej za pomocą v2k, że nie ma odrobiny prywatności.

Przypuszczam, że technologia ta, czytanie w myślach, podprogowe myśli i programowanie umysłu jest już na dużą skalę stosowane na kluczowych osobach w państwie, nie tylko na torturowanych targetach.


PODZIĘKOWANIA

Na koniec chciałbym jeszcze bardzo podziękować Niezależnej Telewizji NTV – Januszowi Zagórskiemu i Bogusławowi Chrostowskiemu za możliwość podzielenia się swoimi doświadczeniami na planie NTV.

Także wyrazić wielki szacunek i podziw dla ich pracy i wsparcia ofiar „największej zbrodni od czasów Hitlera”, czyli zorganizowanego prześladowania i elektronicznego nękania i kontroli umysłu – dziękuję.

ntv

 

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Co wiedzą ONI – rzeczy których trzeba być świadomym

  1. Fajnie ze chce ci sie prowadzic tego bloga, moj przypadek jest bardzo podobny, z tym ze u mnie tych 3 gadajacych przglupow jest ze mna prawie od poczatku, pojawili sie pare dni po tym jak zauwazylem ze jestem sledzony, wytlumaczylem sobie ze to pewnie CBŚ i chodzi o moich znajomych, i nie maja na mnie zadnych dowodow, wiec na poczatku mnie to bawilo wrecz ze sie tak staraja, dlatego pewnie prawie od razu przeszli do v2k, powodowania bezsennosci, grożenia mi i mojej rodzinie itd. Jestem targetem od 8 msc, najgorszy byl okres w ktorym slyszalem bardzo uciazliwy i glosny pisk powodujacy bole glowy, nie dalo sie zmruzyc oka, musialem zacza siegac po alkohol na wieczor w sporych ilosciach zeby pospac z 2,3, czasem 4 godziny, bylem wtedy jak zombi przez ta bezsennosc, powtarzalo sie to pozniej ale z czasem pisk byl cichszy, teraz dzwiek jaki czasem mi towazyszy glownie przy zasypianiu to bardziej taki modulowany szum, jest uciazliwy ale da sie zasnac, wrecz mam wrazenie ze bywa hipnotyczny, po ciezkiej nocy mimo zmeczenia, zasniecie w dzien graniczy z cudem, glownie przez v2k, a drzemka wyglada jak stan hipnotyczny. Te 3 glosy to tak jak u ciebie 2 meskie i jeden zenski, nie nadawalem tym moim przyglupom imion, ale tego najglupszego nazywam osioł, rowniez ze wzgledu na ‘barwe glosu i smiech‘, nie obrazaja mnie juz, teraz to ja ich obrazam, nie zwracali sie do mnie nigdy po imieniu, na poczatku mowili w pierwszej osobie, ale od kiedy zaczalem mowic do nich w myslach(chyba po to sie zwracali w pierwszej osobie zebym zaczal odpowiadac) i wiem ze czytaja w myslach, to zwracaja sie w 3ciej osobie, z rzadkimi wyjatkami. Papugi jeszcze nie mialem, caly czas 3 glosy ktore wszystko komentuja 🙂 jestem caly czas w szoku ze to mozliwe i ze tych pederastow stac na taki sprzet i taka dzialalnosc:-) a przeciez budzet niby taki napięty 🙂

    Polubienie

  2. Proponuję zapisywać co mówią te przygłupy. Można założyć specjalnie w tym celu twittera. Dobrze nadaje się do tych celów. A jeszcze bardziej zachęcam do założenia takiego dziennika jak ten tu mój. Pomoże to wszystkim pokazać skalę i zjawisko problemu gangstalkingu i elektronicznego nękania.

    Polubienie

  3. Doświadczyłam subliminal message (będę wdzięczna za wyjaśnienie jak to działa) z tv i v2k na raz; najgorsze na świecie tortury, brak metody na obronę; albo masz jedno albo drugie… Chcialam sie zabic, ale, o ironio, leki nie zadziałały. Piekło na ziemi…
    Czy Wasi bliscy Wam wierzą? Moja najbliższa rodzina nie mowi, ale wiem, ze nie wierzą… ;(

    Polubienie

    1. Zobacz ten film od 29:00 minuty: https://www.youtube.com/watch?v=QgtDT3gnCKE

      Tam masz informacje jak można wklejać wiadomości podprogowe. U targetów robią to najprawdopodobniej na poziomie mózgu. Wklejają swoją wiadomość w sygnał (fale jakie odbiera mózg), interferując rzeczywisty sygnał na swój. W ten sposób wydaje się jakby naturalny dźwięk (jakaś osoba np zza okna lub z tv) odnosił się do nas.
      Jest jeszcze inna opcja subliminali, kiedy nie słychać v2k ale wydaje się nam, że odbierana treść odnosi się do nas. Metoda przypuszczam ta sama tylko na innych częstotliwościach.

      Co do bliskich to ciężka sprawa. Niektórzy wierzą inni nie…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s